Wiadomości

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa - czy to ma sens? Pytamy posłów

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa - czy to ma sens? Pytamy posłów

Fot.: Piotr Smoliński, Dariusz Bloch/ AGW

Ma powstać Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Przejmie zadania Agencji Nieruchomości Rolnych i częściowo Agencji Rynku Rolnego. To budzi emocje.

- Wcześniej była mowa o utworzeniu Agencji Rozwoju Obszarów Wiejskich, która w jednym miejscu zgromadziłaby zarówno pieniądze, jak i kompetentnych ludzi odpowiedzialnych za rozwój wsi - mówi Jan K. Ardanowski, wiceprzewodniczący sejmowej komisji rolnictwa (poseł PiS). - Teraz te zadania są rozproszone, trudno się w tym wszystkim połapać. Nie rozumiem tego projektu, który połączy ANR i ARR w Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Czemu to ma służyć? Przecież część płatności, którymi zajmuje się ARR, może przejść do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a do wykonywania zadań związanych z interwencją na rynkach rolnych nie potrzeba aż tylu ludzi pracujących w ARR. 

 

Ardanowski dodaje, że w programie PiS nie było mowy o tworzeniu Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. - Z kolei Agencja Nieruchomości Rolnych po wejściu nowych przepisów dotyczących obrotu ziemią ma się czym zajmować - twierdzi poseł PiS. - Od ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela oczekuję informacji w tej sprawie, bo ja tych zmian nie rozumiem. 

Przeczytaj też: Ministerstwo podaje miesiące naborów PROW w 2017 roku

 

Wczoraj projektem ustawy dotyczącym Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa zajęła się Rada Ministrów. - Zobaczymy, jaki będzie jej ostateczny kształt - stwierdziła Dorota Niedziela (poseł PO), która jest także wiceprzewodniczącą sejmowej komisji rolnictwa. - Nie widzę sensu łączenia ANR i  ARR, ale diabeł tkwi w szczegółach. To jest skok na stanowiska. Bo po pozbyciu się jednych pracowników ich miejsca zajmą inni, a z tym mieliśmy już złe doświadczenia. 

 

Dla innego wiceprzewodniczącego sejmowej komisji rolnictwa - Mirosława Maliszewskiego, posła PSL,  planowane zmiany nie mają sensu: - Po co łączyć Agencję Nieruchomości Rolnych z Agencją Rynku Rolnego, jeśli zajmują się zupełnie innymi zadaniami? Zapytamy o to ministra Jurgiela.

 

Jednak, zdaniem niektórych, te zmiany mają więcej plusów niż minusów. - Jeśli powstanie jedna instytucja, to przynajmniej ubędzie kilka dyrektorskich etatów - uważa Jarosław Sachajko (poseł Kukiz’15), przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa. - Nie ma sensu rozbudowywania „czapy” kierowniczej, jeśli zapadają decyzje polityczne. Kadra kierownicza i tak nic nie może. Żeby nie okazało się, że „nie ma komu walczyć, bo mamy samych generałów”. Zatem po co ponosić dodatkowe koszty? Dobrze zrobił Daniel Obajtek, prezes ARiMR, który zwolnił niektórych „generałów” obsadzonych przez poprzedników z koalicji PO-PSL i dzięki temu miał więcej pieniędzy na podwyżki dla tych, którzy pracują na dole, w biurach terenowych. 

 

„Proponowane zmiany usprawnią działanie agencji w sektorze rolnym oraz na obszarach wiejskich” - podaje Centrum Informacyjne Rządu. „KOWR będzie wykonywał zadania realizowane przez obie agencje, z tym że większość zadań związanych z wypłatą płatności - pełnionych dotychczas przez ARR - zostanie przejęta przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. ARiMR stanie się jedyną polską agencją płatniczą (...)”.

 

Docelowo KOWR ma realizować więcej zadań, także tych związanych z doradztwem. 

Komentarze (4)

  • ~aga 2017-01-18, 12:59

    Wszystko bedzie mialo jakis tam sens bez ministranta Jurgiela.

  • ~rolas 2017-01-28, 21:12

    znowu skok na kasę. I robienie miejsca dla swoich działaczy. A ze oni nic nie potrafią i wszystko spieprzą? W tym kraju to nie ważne. Tu nikt nie liczy kosztów. Już niedługo zawita tutaj Grecja.Będzie wieloletni kryzys i dopiero jak będziecie na ulicy to się zastanowicie..........Bo to WY do tego doprowadziliście

  • ~7i88 2017-01-31, 18:24

     

    idioci co nie znaja specyfiki pracy agencji, np. ARR!! Armia ludzi zostanie bez pracy!!!- i to NIE ci co powinni (tj. plecaki niekompetentni), tylko ludzie od czarnej roboty w agencji!!!. To nic innego jak ustawa kadrowa!!- wymiana na „swoich”, „Misiewiczów” w tle, itp. 

    Zapraszam do ARR - tu ludzie robia bokami, jest masa roboty, że nawet pracuja w soboty i po godzinach, nie wierzycie to zapraszam do OT. Więc niech  nie pier***lą , że powielają się obowiązki obu agencji!!

    Ponadto, to jaką kompetentną agencją jest ARIMR, mogliśmy się przekonać ostatnio, tj. pierwszy raz jak Polska jest w UE, 90.tys. rolników nie dostało dopłat, bo…..bo plecaki PIS-u …..uwaga…ŻLE NALICZYLI DOPLATY…..Oto czym zajmuje się PIS-wywalili ludzi kompetentnych z ARIMR, a wsadzili swojaków, a ci tak, wypłacili rolnikom pieniądze, że jednym za dużo, a dla pozostałych nie zostało kasy…..Nawet za PO NIE było takich jaj. Pa za tym dalej nie wiadomo co z akredytacją dla ARIMR.

    PIS poza tym niczym się nie rożni od PO, jeśli chodzi o kumoterstwo, a nawet jest gorzej, bo promują gównarzerię po znajomościach, obrzydliwe wręcz.

    ARMIA ludzi od czarnej roboty, kompetentnych ALE bez znajomości zostanie bez pracy, a  te zakłamane durnie z PIS-u będą pozniej pier***ić jakie to bezrobocie za nich panowania spadło!! rzygać się chce po  prostu.  

     

  • ~7i88 1123 2017-01-31, 21:08
    pokaż komentarz
By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.