Wiadomości

Eksport produktów spożywczych już nie rośnie

Najwięcej żywności sprzedajemy do krajów unijnych – przede wszystkim do Niemiec

Fot.: Fot. Archiwum

Najwięcej żywności sprzedajemy do krajów unijnych – przede wszystkim do Niemiec

Po raz pierwszy od siedmiu lat możemy nie odnotować wzrostu wartości eksportu artykułów rolno-spożywczych.

W pierwszych trzech kwartałach minionego roku wartość eksportu towarów rolno-spożywczych była nieznacznie (o 0,5 proc.) mniejsza niż przed rokiem. Większy był natomiast import – o 4,5 proc. Saldo wymiany handlowej ciągle pozostaje dodatnie, choć zmniejszyło się do 5,3 mld euro (z 5,9 mld euro w tym samym okresie 2015 r.). Przypomnijmy, że od 2009 r. wartość polskiego eksportu systematycznie rosła. 

Nasz eksport drobiem stoi

Trend wzrostowy utrzymał się w eksporcie mięsa drobiowego. W pierwszych trzech kwartałach minionego roku wyeksportowaliśmy ponad 700 tys. ton – więcej niż w analogicznym okresie 2015 r. o 17 proc. Natomiast wartość eksportu wyniosła 1,2 mld euro (była o 7 proc. większa niż przed rokiem).

 

Dalszy wzrost odnotowano również w eksporcie wyrobów cukierniczych, których wywieziono 290 tys. ton, a ich wartość wyniosła 1,2 mld euro (jest to wzrost odpowiednio o 8 proc. i 6 proc.). Większy – o 3 proc. (zarówno ilość jak i wartość) – był również eksport mięsa czerwonego i jego przetworów.

Wzrosła również sprzedaż owoców i warzyw (łącznie z przetworami), soków owocowych i warzywnych, cukru, a także wyrobów spirytusowych i win.

A czego w tym okresie sprzedaliśmy za granicę mniej? Przede wszystkim wyrobów tytoniowych (wartość eksportu wyniosła 1,4 mld euro  i była o 17 proc. mniejsza niż w analogicznym okresie 2015 r.) oraz nasion rzepaku (wartość eksportu  wyniosła 94  mln euro i była aż o 70 proc. mniejsza).

 

Mniejsza o 30 proc. była również wartość eksportu kawy.

Pierwsze trzy miesiące nie były dobre również dla produktów mleczarskich. Wprawdzie wyeksportowaliśmy ich o 1 proc. więcej, ale ceny były dużo niższe, a to sprawiło, że wartość eksportu była niższa w porównaniu do poprzedniego roku o 10 proc., wyniosła 1,1 mld euro.

Znacznie, bo o 16 proc.,  spadła również wartość sprzedanego za granicę ziarna. Jednak zostało to zrekompensowane przez wzrost eksportu przetworów zbożowo-mącznych. Mniejszy niż w 2015 r. był także eksport piwa i produktów paszowych.

Kierunek Unia Europejska

W jakich kierunkach jechała w minionym roku polska żywność? Kluczowymi odbiorcami pozostają kraje Unii Europejskiej, choć przychody ze sprzedaży towarów do państw unijnych zmniejszyły się o 1,6 proc. Najbardziej spadła wartość eksportu do Francji i Włoch, a także do Holandii, Słowacji, Belgii, na Łotwę i do Irlandii. Wzrost odnotowano w eksporcie do Wielkiej Brytanii, Niemiec i Czech, a także do Hiszpanii, Austrii, Rumunii i Słowenii. Głównym naszym partnerem handlowym pozostają Niemcy (w ciągu trzech kwartałów sprzedano tam produkty rolno-spożywcze za 3,9 mld euro). Na drugiej pozycji znalazła się Wielka Brytania, a na 3. Czechy.

W minionym roku (w trzech pierwszych kwartałach) zwiększył się eksport artykułów rolno-spożywczych do krajów WNP (był o 6 proc. większy w ujęciu wartościowym). Do Rosji wyeksportowaliśmy produkty spożywcze za 274 mln euro, na Białoruś za 258 mln euro, a na Ukrainę za 227 mln euro. Rosja – pod względem udziału w polskim eksporcie – zajmuje siedemnaste miejsce, przed wprowadzeniem embarga zajmowała trzecie miejsce.

Natomiast do pozostałych  państw (nienależących ani do UE, ani do WPN), wyeksportowaliśmy artykuły spożywcze na kwotę 2,4 mld euro.  Jest ona o 4 proc. wyższa niż rok wcześniej. Największymi odbiorcami były USA, Arabia Saudyjska, Izrael oraz Hongkong. Wartość eksportu do tych państw wzrosła – najbardziej do Hongkongu – o 48 proc. oraz do Arabii Saudyjskiej i Izraela (po 40 proc.). Spadła natomiast wartość eksportu do Algierii, Egiptu i Chin.

 

A skąd najwięcej importowaliśmy? Podobnie jak w poprzednich latach były to Niemcy (ok. 1/4 wszystkich wydatków na import). Znaczący udział w imporcie miały również: Holandia, Belgia, Hiszpania, Szwecja i Dania. Z krajów członkowskich UE najwięcej przywożono do nas wieprzowiny (9 proc. udziału wartości importu z UE), ryb (5,5 proc.), produktów paszowych (4 proc.), a także kawy, tytoniu oraz żywca wieprzowego (po 3 proc.). 

Barbara Kociakowska

 

Komentarze

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.